Dlaczego w tucholskim szpitalu nie ma przejścia do kaplicy? - pytał na ostatniej sesji radny powiatowy z Tucholi. Zbigniew Grugel, w imieniu pacjentów, walczy o jego przywrócenie. Dyrektor szpitala jednak kategorycznie odmawia. Ma inne plany dotyczące kaplicy:
Tłumaczy Jarosław Katulski.
Dyrektor dodaje, że wejście do starej kaplicy jest niemożliwe, bo po remoncie prowadzi przez oddział dziecięcy. - Poza tym są tu drewniane schody, niebezpieczne dla pacjentów - dodaje dyrektor Katulski. Szpital zapewnia, że pacjenci mają zapewnioną opiekę duszpasterską.













