Cena wywoławcza razem z niezbędnym notebookiem wynosi 81 tysięcy złotych. Komu i do czego może posłużyć fotoradar?
Przetarg w Czersku może być dobrą okazją dla samorządów, w których straże funkcjonują, a ich głównym zadaniem jest kontrola prędkości. W naszym regionie to na przykład gminy Człuchów i Debrzno. Dodatkowe urządzenie kupione taniej, mogłoby zwiększyć sieć zastawianą na niesfornych kierowców, a tym samym wpływy do gminnej kasy.
Ale używany, tak zwany ´śmietnik´ może także być propozycją dla samorządu, który swoją straż posiada, jednak formacja ta nie używa fotoradaru. A tak jest na przykład w Chojnicach.
- Pojawiała się opcja zakupu takiego urządzenia, niemniej na dzisiaj jest to opcja nieaktualna, zresztą nasza straż miejska również wyraża podobną opinię. Fotoradarowi w Chojnicach mówimy zdecydowanie "nie" - mówi wiceburmistrz Chojnic Edward Pietrzyk.
Fotoradar z Czerska może też ostatecznie trafić w prywatne ręce. Na rynku ciągle sporo jest firm, które zarabiają na wydzierżawianiu takich urządzeń gminom, by te mogły zarabiać na mandatach.















