Chodzi o słynny już zakaz budowy czegokolwiek w odległości nie mniejszej niż 100 metrów od zbiorników wodnych.
W praktyce oznacza to, że nie można postawić garażu przy domu, bo sąsiad wykopał sobie staw. Samorządy Sępólna, Kamienia i Więcborka chcą wyłączyć z obszaru działania tego przepisu w sumie 18 tysięcy hektarów, ale od kilku już lat to się nie udaje. Dyrekcja Parku zamówiła nawet specjalistyczne opracowania naukowe hydrobiologów które kosztowały już 100 tysięcy złotych.
- Niestety, na razie sprzeciw wyrażają Dyrekcje Ochrony Środowiska - ta Regionalna z Bydgoszczy i ta Generalna z Warszawy - mówi pełniący obowiązki dyrektora Krajeńskiego Parku Krajobrazowego Remigiusz Popielarz:
- Te obszary można wyłączyć, żeby to nie miało większego negatywnego wpływu. Kiedy pokazaliśmy to w regionalnej dyrekcji, otrzymaliśmy sygnał, że jest to dla nich niewystarczające. Mam świadomość tego, że nie jesteśmy wstanie spełnić tych kryteriów, które są we wskazanych wytycznych.
Do negocjacji tej sprawie ma włączyć się także zarząd powiatu sępoleńskiego.















