Podobnie jak dziś kierowcy muszą się tam spodziewać znacznych utrudnień w ruchu w godzinach od 10.00 do 16.00.
- W ten sposób chcemy zwrócić uwagę rządzących na nasze problemy - mówi jeden z organizatorów protestu Jarosław Piechowski, z którym rozmawiał nasz reporter Michał Drejer.
- Czyli myślicie, że droga wojewódzka i miejscowość Silno to jest dobre miejsce, żeby w Warszawie was ktoś zauważył?
- No jeśli się telewizja zapowiada, że będzie, to na pewno będzie to zauważone. 19, w czwartek, jest organizowana manifestacja w Warszawie, pod kancelarią pani premier i też planujemy, minimum jeden autobus się pojawi w Warszawie.
Protest rolników w Silnie polega na blokowaniu ruchu na przejściu dla pieszych. Ruch jest puszczany co godzinę przez kwadrans, na bieżąco przepuszczane są tylko autobusy.
Protest w Silnie rozpoczął się kilka minut po 10.00
- Jesteśmy gotowi, żeby wejść? Wchodzimy!
Przez pierwszą godzinę protest z kabin ciężarówek obserwowało tylko kilku kierowców
- To jest tak: gdyby kierowcy chcieli zaprotestować, to będą im po polu jeździć? Co mnie obchodzi, że im coś nie dopłacają? Oni mają stratę, ale ja też mam stratę.
- Ja to rozumiem, mają rację, tylko to chyba nie w ten sposób i nie w tym miejscu, bo co by było, gdybym ja dzisiaj tira postawił w poprzek bramy u któregoś rolnika i powiedział: nie pojedziesz siać, nie pojedziesz orać, bo mój szef jest brzydki i mało mi płaci.
Większość samochodów korzysta z objazdów, na które na miejscu kierują policjanci.
Utrudnienia w ruchu na drodze Chojnice - Tuchola potrwają dziś (16.02) do 16.00.






























