Na szczęście nikomu nic się nie stało, bo mieszkającą w spalonym domu kobietę w porę ewakuowali sąsiedzi.
Ogień pojawił się około godz. 20:30. Spaleniu uległo pomieszczenie kotłowni na parterze, częściowo drewniany strop, drewniana konstrukcja więźby dachowej, część przekrycia eternitowego dachu oraz składowane na poddaszu materiały. Prawdopodobną przyczyną pożaru były zgromadzone zbyt blisko pieca materiały palne i opał. Strażacy oszacowali straty na kilkadziesiąt tysięcy złotych.
















