- Numer jest cały dzień zajęty - mówi mieszkaniec Brus, który przez kilka dni usiłował zapisać się telefonicznie do kardiologa. Mężczyzna nie ma samochodu i do kontaktu ze szpitalem może użyć jedynie komórki. W takiej sytuacji jest wielu mieszkańców powiatu. Ludzie podejrzewają, że rejestracja w szpitalu obsługuje kolejkę, a telefony nie są odbierane.
Dyrektor szpitala zaprzecza. Według niego rejestracja pracuje prawidłowo. Mówi Radiu Weekend dyrektor Leszek Bonna:
- Są wyznaczone dwa stanowiska do odbierania rozmów telefonicznych. Dwie panie w godzinach od 7:00 do 15:00 stale obsługują dwa telefony, odbierają i cały czas słuchawka jest w górze, udzielają informacji i prowadzą rejestrację. W godzinach popołudniowych jest to jedna osoba.
Zdaniem Leszka Bonny trudności w zarejestrowaniu się wynikają z liczby dzwoniących pacjentów.















