Dzięki jej dociekliwości policjanci przystąpili do działania i uratowali 60-letniego tucholanina. Kobieta zauważyła, że w mieszkaniu jednego z jej podopiecznych w dzień pali się światło. Poza tym nikt nie odpowiada na pukanie do drzwi. Zaniepokojona zawiadomiła policję.
- Funkcjonariusze wybili szybę w oknie. W mieszkaniu na łóżku leżał mężczyzna. Miał problemy z oddychaniem i skarżył się na ból w klatce piersiowej - relacjonuje rzecznik policji w Tucholi Brygida Zimnoch. Policjanci wezwali na miejsce karetkę pogotowia. 60-letni tucholanin trafił natychmiast pod opiekę lekarzy w szpitalu.














