Jak tłumaczył w środę (28.01) na sesji Rady Miasta dyrektor spółki Robert Fennig - na trudną sytuację finansową przedsiębiorstwa wpłynęło kilka czynników. To przede wszystkim zakup od miasta infrastruktury wodno-kanalizacyjnej za ponad 5 mln zł oraz przejęcie zadłużenia po dawnym KOSPEC-u. Mówi Radiu Weekend dyrektor KOS-EKO w Kościerzynie Robert Fennig:
- Spółka z tym kredytem pozostaje i na ten kredyt te pieniądze mieć musi, bo to jest konkretny dla nas koszt, chociaż nie jedyny, bo już wiemy, że w roku 2015 musimy zapłacić znacznie więcej za energię, około 100 tys. złotych, że będą dodatkowe kwestie dotyczące podatków od nieruchomości, które płacimy bardzo wysokie, jesteśmy największym płatnikiem podatku w mieście.
W ramach oszczędności, spółka chce ograniczyć planowane inwestycje. Konieczne będzie również podniesienie opłat za wodę i ścieki. Dyrektor zaapelował również do burmistrza i radnych o obniżenie podatków. Jak wyliczył, firma, tylko z tytułu podatku od sieci wodno - kanalizacyjnej, wpłaca do miasta około 800 tys. zł rocznie.
- Trzeba poszukać oszczędności w samej firmie, ale zdaję sobie sprawę, że to może nie wystarczyć - mówi Radiu Weekend burmistrz Kościerzyny Michał Majewski:
- Nawet, jeśli nastąpi interwencja miasta, musimy zdawać sobie sprawę, że i tak będzie to kosztem mieszkańców, bo są to pieniądze, które mogłyby być przeznaczone na inne inwestycje, które może prowadzić miasto, natomiast w tym momencie niezależnie w jaki sposób dofinansujemy spółkę, to spowoduje to tylko to, że podwyżka wody nie będzie tak drastyczna.
Na razie nie wiadomo, jak sytuacja finansowa firmy odbije się na stawkach za wodę i ścieki.















