Sprzedawca zorientował się, że dokument nie jest prawdziwy i wezwał policję. Mówi rzecznik prasowy bytowskiej policji Michał Gawroński:
- Policjanci mężczyznę, który chciał kupić telewizor zatrzymali przed sklepem. Już pierwsze czynności mundurowych wskazały, że bytowianin nie pracował w firmie, z której miał mieć zaświadczenie. Również sama pieczątka pracodawcy na tym dokumencie była podrobiona. Mężczyzna był nietrzeźwy, w organizmie miał ponad 2 promile alkoholu.
Po wytrzeźwieniu 35-latek usłyszał zarzuty podrobienia dokumentu oraz usiłowania oszustwa i próby wyłudzenia kredytu.















