Rolnicy protestowali przeciwko polityce rolnej rządu. Ich zdaniem ceny skupu żywca są za niskie i niepotrzebnie sprowadza się produkty rolne z innych państw:
To co się wyprawia z ceną tucznika, my dostajemy jałmużnę, a konsumenci muszą iść do sklepu i płacić duże pieniądze. Na dzisiaj to mamy cenę jak w 94-95 roku. Ile importu przychodzi z zewnątrz? Polscy rolnicy produkują dobrą żywność, natomiast społeczeństwo jest karmione zgnilizną.
Mówi reporterowi Radia Weekend jeden z pikietujących Józef Kosiniak z Więcborka. W najbliższym czasie rolnicy z powiatu sępoleńskiego zdecydują, czy przyłączyć się do wojewódzkiego komitetu protestacyjnego, który zawiązał się w Przysieku.















































