Zarząd powiatu rozważa różne propozycje już od roku, a pracownicy oświaty boją się zwolnień. Do naszej redakcji zgłosiła się osoba z prośbą o ustalenie konkretnych dat i decyzji, ale starosta sępoleński o szczegółach na razie mówić nie chce:
Pomysłów na reformę oświaty przez ostatni rok pojawiło się kilka. Mówiło się na przykład o łączeniu szkół lub o zwolnieniu księgowych i utworzeniu jednego referatu w starostwie powiatowym, który zajmowałby się finansami szkół. Jak nas poinformowała jedna z osób bezpośrednio zainteresowanych tym wątkiem, trwa to już zbyt długo, a pracownicy administracji nie wiedzą, czy zostaną zwolnieni, i czy już teraz mają szukać sobie nowej pracy. Starosta sępoleński Jarosław Tadych jest zdziwiony:
- Się dziwię, że się pytają, ponieważ dyrektorzy dokładanie zostali poinformowani o planach. Nie wiem, dlaczego tego przekazu nie ma.
Te plany, mówiąc w największym skrócie, zostały po prostu odłożone w czasie. Zdaniem zarządu powiatu, decyzje w tej sprawie podejmować będzie rada, a w jej obecnym składzie jest aż dziesięciu nowych radnych, którzy muszą zapoznać się z propozycjami zarządu. Więcej w tej sprawie ma być wiadomo pod koniec lutego.
- Na pewno media nie wymuszą przyspieszenia pewnych decyzji, być może o to chodziło [tej] osobie.















