- Taki człowiek wszystko by załatwiał - argumentuje starosta Skaja:
- Przychodzi obywatel, składa wszystkie papiery. Dla nas nawet lepiej by było, gdyby wszystkie papiery były załatwione, umawia się telefonicznie lub, jeżeli wiemy, że on przyjeżdża, to nie ma najmniejszego problemu, żeby osoba była wyznaczona, robi wszystkie czynności, zabiera te dokumenty do Czerska, tam przychodzi interesant, odbiera.
Starosta Skaja podkreśla, że nie ma nic przeciw ustanowieniu czerskiej filii wydziału komunikacji. Zabiega o to od dnia objęcia stanowiska nowa burmistrz Czerska Jolanta Fierek. Starosta podkreśla jednak, że filia musiałaby funkcjonować na zasadach określonych przez powiat - kosztować ok. 300 tys. w pierwszym roku funkcjonowania i zatrudniać powiatowych urzędników.
Przypomnijmy, że Jolanta Fierek chciała w filii dać pracę byłym strażnikom miejskim, bo ich formację rozwiązała od razu po wygranych wyborach. Teraz zapowiedziała, że rozważy nową propozycję.















