Biegli z Uniwersytetu Gdańskiego stwierdzili, że dziewczynka zmarła na skutek ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej, ale nie są w stanie ustalić, co było jej przyczyną - mówi Jacek Korycki, rzecznik prasowy słupskiej prokuratury.
Zakład Medycyny Sądowej gdańskiego uniwersytetu twierdzi, że bezpośrednią przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa. Nie ustalono jednoznacznie, co było przyczyną tej niewydolności. Biegli stwierdzili, że dziewczynka nie doznała żadnego urazu mechanicznego. Nie była duszona. Najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci było uduszenie się dziewczynki, która leżała na brzuchu i przylegała twarzą do poduszki.
Biegli wykluczyli również uduszenie na skutek zadławienia się pokarmem, a także zgon z powodu porażenia prądem, zatrucia środkami odurzającymi czy upojenia alkoholem. Nadal w sprawie są przesłuchiwani świadkowie. Do śmierci dziewczynki doszło w nocy z 30 na 31 października ubiegłego roku.
















