Przewodniczący sam sobie delegacji wypisać nie może, więc ten obowiązek scedowano na jednego z jego zastępców. Przewodniczący Rady Kazimierz Jagodziński od razu zapowiedział, że będzie korzystał z delegacji tylko przy okazji dalszych podróży:
- Żeby nie było cienia podejrzeń, na terenie powiatu nie będę korzystał z delegacji służbowych. Poza teren gminy wyjeżdżam swoim samochodem, bez kosztów dodatkowych. Jeżeli przyjdzie wyjazd dalszy, Warszawa gdzieś, najtańszym biletem lotniczym, jak najtaniej.
Radni przyjęli uchwałę w tej sprawie jednogłośnie.















