Kiedy Jarosław Tadych zostawał przed rokiem starostą, obniżył sobie i wicestaroście wynagrodzenie o tysiąc złotych w porównaniu do poprzedniego starosty Tomasza Cyganka. Teraz ta kwota pozostała na tym samym poziomie - przypomnia przewodniczący Rady Marek Chart:
- Sprawa wynagrodzenia omawiana była na wszystkich komisjach. Na jednej z komisji, mimo burzliwych dyskusji, pan starosta sam osobiście zaproponował, aby jego wynagrodzenie pozostało na tym samym poziomie, jak w poprzedniej kadencji.
Jarosław Tadych jest najmniej zarabiającym włodarzem w powiecie sępoleńskim. Zarówno burmistrzowie Sępólna, Kamienia i Więcborka, jak i wójt Sośna otrzymują większe pensje od starosty.















