Śledczy uznali, że winę za wypadek ponosi pilot

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie katastrofy śmigłowca

To pilot był winny katastrofy prywatnego śmigłowca w Wygoninie, w powiecie kościerskim.

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie katastrofy śmigłowca
fot. Daniel Frymark

Tak wynika z ustaleń Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która zakończyła śledztwo w sprawie wypadku, w którym zginęły trzy osoby. 13 września 2013 roku na polu uprawnym w Wygoninie rozbił się prywatny śmigłowiec Robinson, na pokładzie którego znajdowali się: znany biznesmen, mąż posłanki Doroty Arciszewskiej - Mielewczyk, jego biznesowy partner oraz pilot.

- W świetle dokonanych ustaleń, osobą, która spowodowała wypadek, był pilot. Bezpośrednią przyczyną była utrata kontroli nad śmigłowcem z powodu dezorientacji przestrzennej pilota. Tego dnia warunki atmosferyczne były niekorzystne i miały wpływ na lot. Choć pilot został poinformowany o niekorzystnych warunkach atmosferycznych, zdecydował się jednak kontynuować lot. - informuje Radio Weekend Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

Jak ustalili śledczy - do wypadku mógł się również przyczynić brak doświadczenia pilota w wykonywaniu lotów według przyrządów.

Z uwagi na śmierć pilota, postępowanie zostało zakończone umorzeniem. Decyzja ta jest nieprawomocna.

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie katastrofy śmigłowca

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno