Wczoraj (30.12.) policjanci wraz ze strażakami kontrolowali takie miejsca i nie ujawnili żadnych nieprawidłowości - wyjaśnia rzecznik prasowy bytowskiej policji Michał Gawroński:
Policjanci i strażacy sprawdzali między innymi to, czy sprzedawane fajerwerki mają opisy w języku polskim, czy na stoiskach są specjalistyczne koce gaśnicze i czy sprzedawcy mają wymagane dokumenty. To, że stoiska spełniają wymogi prawa, nie oznacza jednak, że fajerwerki są bezpieczne. Aby tak było, trzeba ich używać zgodnie z opisem i pod kontrolą osób dorosłych.















