- Nie odpuścimy tej sprawy. Szykujemy się nawet do pozwu zbiorowego - mówi Wiesław Kleinschmidt, sołtys Kłobuczyna, w gminie Kościerzyna.
Mieszkańcy tej miejscowości otrzymali horrendalne rachunki za prąd w okresie letnim. Widniały na nich kwoty nawet o 500 procent wyższe, niż dotychczas. Rekordzista ma zapłacić ponad 4 tys. zł.
Tymczasem - jak potwierdza dostawca prądu - winni są nieuczciwi inkasenci, którym nie chciało się chodzić od domu do domu i odczytywać liczników. Podawali więc do operatora nieprawdziwe dane. Prąd został jednak zużyty, a rachunki dotyczą kilkunastu miesięcy, dlatego są tak wysokie - tłumaczy operator.
To wyjaśnienie nie satysfakcjonuje jednak mieszkańców wsi, którzy o sprawie chcą informować ogólnopolskie media i są gotowi stoczyć bój przed sądem:
Mówi Radiu Weekend sołtys Kłobuczyna Wiesław Kleinschmidt.
Dostawca prądu zaoferował mieszkańcom rozłożenie spłaty rachunków na raty lub prolongatę terminu spłaty.
Podobny problem dotyczy około setki gospodarstw domowych w powiatach kościerskim i kartuskim, np. Kalisk, Dobrogoszcza, Szymbarka.















