- Kłopoty rozpoczęły się w pierwszy dzień świąt. Najgorzej było jednak w piątek (26.12). Mówi Radiu Weekend Alina Geniusz - Siuchnińska, rzecznik prasowy Energa Operator SA:
- Niestety ciężki i mokry śnieg na tyle obciążył konary i gałęzie drzew, że drzewa przechylały się w kierunku naszych linii, niektóre oparły się o linie, niektóre upadając zerwały przewody, trzeba było wymienić kilka słupów, Były to linie prowadzące zasilanie przez lasy, dojazd do miejsc usterek był niezwykle trudny.
Nad przywróceniem zasilania pracowało około 100 osób. Jeszcze w sobotę (27.12) było go pozbawionych około 200 rodzin. Dostawca prądu zapewnia jednak, że główne awarie zostaną w najbliższym czasie naprawione.















