Obiekt miał być sprzedany już w tym roku, ale tuż przed wyborami Zarząd zrezygnował z tych planów. Chodziło o to, że dzierżawca pałacu zaproponował sumę, która była za niska w stosunku do wyceny. Teraz temat wraca, bo dzierżawca nadal chce kupić ten majątek. Mówi Radiu Weekend starosta sępoleński Jarosław Tadych:
- Jest jasne, czytelne stanowisko pana Adamskiego, że jest zainteresowany. Kwestia jakichś konkretnych jeszcze ustaleń, spotkanie ma być na początku stycznia, być może wtedy zapadną jakieś konkretne decyzje. W projekcie budżetu jest 1,7 mln zł, jest to kwota, która wynika z dokumentacji przygotowanej przez rzeczoznawcę.
Do tej pory dzierżawca pałacu proponował kwotę około pół miliona złotych niższą.















