W momencie popełnia czynu mężczyzna nie był poczytalny. Kościerska prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie 30-latka z gminy Stara Kiszewa, który we wrześniu zabił trzy psy młotkiem.
Do sądu skierowano już wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie wobec sprawcy zarzucanych czynów środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia mężczyzny w szpitalu psychiatrycznym. Mówi Radiu Weekend zastępca prokuratora rejonowego w Kościerzynie Mariusz Duszyński:
- Zostało to podyktowane tym, że w toku postępowania uzyskano opinie psychiatryczne a także psychologa dotyczące podejrzanego w tej sprawie. Z opinii wynikało, że w trakcie popełnienia czynu miał on zniesioną poczytalność. W związku z tym nie można przypisać tej osobie winy, a co za tym idzie, zachodzi konieczność umorzenia postępowania przeciwko tej osobie.
Teraz do wniosku musi przychylić się sąd.
Przypomnijmy, we wrześniu kościerska policja została wezwana do interwencji domowej w okolicach Starej Kiszewy. Kobieta powiadomiła policję, gdy, że jej 30-letni syn wpadł w furię i młotkiem uśmiercił trzy psy pilnujące posesji. W toku postępowania okazało się też, że mężczyzna był dobrze znany policji. Mia już zarzut znęcania nad rodziną, był też podejrzewany o kradzież z włamaniem do pomieszczeń gospodarczych. Jak ustalono, 30-latek leczył się wcześniej psychiatrycznie.















