Wsie kiedyś stanowiły jeden organizm, ale przed paru laty podzieliły się na dwa odrębne sołectwa. Wtedy zbeninianie zabronili klosnowianom łowić ryby w wiejskim stawie.
- To absurd - mówi wójt gm. Chojnice Zbigniew Szczepański:
- Zabraniają łowienia ryb mieszkańcom Klosnowa. No nic bardziej głupiego. To jest majątek gminny. Staw w Zbeninach należy do 18 tys. mieszkańców gminy Chojnice; staw w Angowicach, staw w Racławkach... Oczywiście mógłbym tu wymieniać w nieskończoność. Czemu są winni mieszkańcy Klosnowa, że Bóg poskąpił takich naturalnych po prostu zbiorników.
Wójt ucina dyskusję na ten temat i wysyła oficjalne pismo w sprawie powszechnej dostępności gminnych stawów do poszczególnych sołtysów. Ta sprawa będzie też przedmiotem dyskusji na zebraniu sołtysów z wójtem 30 grudnia.
Warto wspomnieć, że swobodne korzystanie ze stawów nakłada też na wędkarzy pewne zobowiązania. Dotyczą one zasad połowu ryb i wysokości opłaty na coroczne zarybianie akwenów.















