Na pierwszej po wyborach sesji, mimo trzech zgłoszonych kandydatur na wiceprzewodniczących, wybrano tylko jednego - Tomasza Fifielskiego. Pozostała dwójka zgłoszonych odmówiła kandydowania.
Po sesji pojawiły się opinie, że to brak instrumentów do głosowania przy stole radnych wymusza powołanie drugiego wiceprzewodniczącego - 14 z nich jest na stole, a trzy przy stole prezydialnym. Marek Chart mówi jednak, że to nieprawda.
- To nie jest powód. Instrumentów faktycznie brakuje, ale to nie jest powód wyboru wiceprzewodniczącego. Po wyborach emocje już opadły. Wprowadzę do porządku obrad punkt w sprawie wyłonienia wiceprzewodniczącego rady. Czy uda się wyłonić - nie wiem, nie mam takiej pewności, ale spróbować trzeba.
Drugi wiceprzewodniczący ma zostać wybrany na sesji pod koniec grudnia.















