20- i 24-latek ukradli auto, a następnie porzucili je na obrzeżach miasta. Wpadli już w ręce policji. Przyznali się też do kradzieży, która, jak się okazuje, nie była trudna, bo w aucie pozostawiono kluczyki. Mówi Radiu Weekend rzecznik kościerskiej policji Piotr Kwidziński:
- Chciałem też przestrzec czy prosić osoby, które zostawiają samochód przed posesją czy na parkingach, żeby je zamykali i też kluczyki ze sobą zabierali, bo akurat ten pojazd miał kluczyki w środku, co nie stwarzało problemów przy kradzieży tego pojazdu.
20- i 24-latek usłyszeli już zarzuty kradzieży. Spędzili noc w policyjnym areszcie. Wkrótce staną przed sądem.















