Prezesura w spółce zarządzającej Szpitalem Powiatowym w Więcborku w zamian za rezygnację z ubiegania się o stanowisko starosty sępoleńskiego. Henryk Pawlina mówi Radiu Weekend, że taką propozycję otrzymał od działaczy Platformy Obywatelskiej w Sępólnie Krajeńskim. Miało do tego dojść w trakcie negocjacji powyborczych dotyczących układu sił w Radzie Powiatu Sępoleńskiego. Henryk Pawlina nie chce jednak wskazać konkretnej osoby, której miał usłyszeć taką propozycję:
- Proszę się domyśleć, że pierwsze spotkanie nasze było z Platformą Obywatelską. Wszystko jest możliwe, tylko pytanie, czy gra polityczna może być poniżej pasa, czy też nie.
- Pan nigdy nie namawiał, nigdy nie proponował różnego rodzaju stanowisk w zamian za poparcie? [pyt. reportera].
- Nie, no byłbym hipokrytą, gdyby tak nie było, aczkolwiek te zależności, kto kogo namawiał, one działają dwustronnie. Prawo takie jest grupy, która chce przewodzić i prawo jest takie grupy, której się nie udało.
Tymczasem władze powiatu sępoleńskiego stanowczo zaprzeczają. Starosta Jarosław Tadych twierdzi, że nic takiego nie miało miejsca. Mówi reporterowi Radia Weekend starosta sępoleński Jarosław Tadych:
- Na spotkaniu z przedstawicielami PSL i przedstawicielami dziewięciu radnych, która zaraz po wyborach się ukonstytuowała jako grupa, która chce powiedzmy iść razem, nie padła żadna propozycja objęcia stanowiska prezesa spółki szpitalnej.
- Czy jest możliwe, że to padło w jakichś nieoficjalnych rozmowach poza państwa wiedzą? [pyt. reportera].
- Tylko tyle na ten temat: nie padła żadna propozycja.















