Sąd uznał, że Barzowski nie może oskarżać Sylki o nepotyzm, którego nie może mu udowodnić. Może natomiast mówić o nielegalnym wydawaniu środków, gdyż nadal trwa postępowanie sądowe w tej sprawie.
Ryszard Sylka zapowiada odwołanie od wyroku, również w trybie wyborczym:
- Nie jestem do końca zadowolony z rozstrzygnięcia w sprawie używania przez kontrkandydata sformułowania "nielegalne wydawanie środków". W moim przekonaniu oznacza to "niezgodne z prawem", za które powinienem być pociągnięty do odpowiedzialności karnej. To jest sprawa od trzech lat, ale cały czas niczego nie udowodniono, bo po prostu nie było żadnych nieprawidłowości.
Odwołanie złożył także Jerzy Barzowski. Chce przed sądem wykazać, że ma prawo do mówienia o jednym i o drugim:
- Wykażę kilka, może kilkanaście, około dziesięciu przypadków tego nepotyzmu, kto gdzie jest zatrudniony z radnych, kolegów politycznych, bo to są generalnie takie zamiany: kolega radny z gminy zatrudniony w powiecie i odwrotnie - i to chcę wykazać.

