Jako pierwsi piłkę w bramce przeciwnika umieścili goście. Strzelcem w 25. minucie był Krzysztof Janus. Wisła cieszyła się prowadzeniem zaledwie kilka minut. W 29. minucie Rafał Siemaszko wyrównał wynik strzelając w dolny róg bramki bronionej przez Seweryna Kiełpina. Wynik nie zmienił się już do końca spotkania.
- Mecz był agresywny i przebiegał w dobrym tempie - ocenił po meczu trener Chojniczanki Mariusz Pawlak:
- Na pewno my byliśmy w dużo gorszej sytuacji, niż Wisła Płock, ponieważ po dwóch wyjazdach przyjechaliśmy bez punktów, chcieliśmy tutaj zdobyć trzy, natomiast wiedzieliśmy, że przeciwnik jest na fali. Wielkich błędów nie zrobiliśmy, brakło presji mojego zawodnika do środka pola, piękne uderzenie - no takie bramki wpadają. Mecz na pewno agresywny, w dobrym tempie, natomiast sytuacji podbramkowych na pewno za mało.
Obie drużyny w wyniku remisu zyskały po 1 punkcie. Chojniczanka z dorobkiem 20 punktów po 15 kolejkach zajmuje ósme miejsce. Wisła, która zebrała dotąd łącznie 28 punktów, znajduje się w tabeli cztery oczka wyżej.










































