Szczegóły zna nasza reporterka Aneta Czupryniak. Powiedz, dlaczego wójt zabrał się za stawianie płotów?
Zbigniew Szczepański chętnie to wyjaśnia. Okazuje się, że po prostu nie lubi płotów zbudowanych byle jak:
- Projekt, muszę się pochwalić, jest mój. Bo ja nie lubię ogrodzeń drewnianych, gdzie - wiecie - z jednej strony jest sztacheta, a z drugiej strony są deski.
Ten widok go razi i wtedy wójt przystępuje do projektowania. Płot wokół szkoły w Pawłowie powstał zgodnie z tą koncepcją.
- Jak są te drewniane sztachetki, to się naprzemiennie przybija deseczkę z jednej strony i z drugiej strony i to pięknie wygląda z dwóch stron, a tak często ludzie mówią: z jednej strony deseczka, a z drugiej strony drągi.
Drągów nie widać. Płot jest zielony i, jak zapewnia wójt, podoba się wszystkim uczniom i nauczycielom.















