Temat został poruszony podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Bytowskiego.
Podczas sesji interpelację w sprawie nieprzyjmowania pacjentów z terenu powiatu bytowskiego złożyła Sławomira Musiał, która także jest lekarzem i kieruje pacjentów na specjalistyczne badania do kościerskiego szpitala. Pacjenci, którzy na wizytę jadą do kościerskiej lecznicy, w wielu przypadkach mają słyszeć, że nie zostaną przyjęci, a leczyć powinni się w bytowskim szpitalu.
Starostwo podjęło starania, aby wyjaśnić sprawę - mówi starosta bytowski Jacek Żmuda-Trzebiatowski:
- Po tej interpelacji wystąpiliśmy do pana marszałka województwa, aby władze wojewódzkie podjęły działania, aby takie sytuacje nie miały miejsca.
Lekarz nie może odmówić przyjęcia pacjenta do poradni motywując to tym, że ma szpital w swoim regionie, w którym powinien się leczyć - podkreśla starosta:
- Stan prawny jest taki, że to w zasadzie pacjent wybiera miejsce, gdzie chce się leczyć, gdzie chce korzystać ze świadczeń medycznych.
Starostwo czeka teraz na odpowiedź marszałka województwa, do którego należy szpital w Kościerzynie.
Nie ma i nie było dyskryminacji w kościerskim szpitalu. Tak przedstawiciele lecznicy odpowiadają na zarzuty formułowane przez starostę bytowskiego. Mówi Radiu Weekend prezes Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie Wiktor Hajdenrajch:
- Nie ma czegoś takiego, jak dyskryminacja kogokolwiek, z jakiegokolwiek powodu. Tam się mogło odbyć to w ten sposób, że ktoś powiedział, że nie ma już miejsca w poradniach specjalistycznych, bo one są ściśle reglamentowane, o czym dokładnie wiemy i ktoś niepotrzebnie skojarzył to z miejscem zamieszkania, ale nie ma na pewno czegoś takiego, żeby ktoś miał powiedzieć: z powiatu bytowskiego nie przyjmujemy.
Szef kościerskiej lecznicy ubolewa też, że starosta bytowski w pierwszej kolejności, zamiast pisać do władz województwa pomorskiego, nie wystosował pisma do zarządu lecznicy w Kościerzynie.
Jak dodaje Wiktor Hajdenrajch, zaledwie 48 procent przyjmowanych do szpitala pacjentów to osoby z powiatu kościerskiego. Pozostali to mieszkańcy powiatów ościennych, głównie kartuskiego i bytowskiego.















