Akcja polegała na ciągłym przechodzeniu przez przejście dla pieszych na drodze krajowej nr 25.
W ten sposób mieszkańcy domagają się budowy obwodnic Sępólna i Kamienia. W proteście wzięło udział około 50 osób - mówił na miejscu reporterowi Radia Weekend jeden z protestujących:
- Spotykamy się po to, aby naszą presje pokazać i siłę woli, siłę oddziaływania na budowę tego, co potrzeba, to znaczy nowej obwodnicy, która powinna powstać 5 lat temu. Nie przestaniemy, będziemy walczyli mocno, do końca, do skutku, a mam nadzieję, że niebawem to się stanie.
Na prośbę władz samorządowych policja zorganizowała objazd dla samochodów osobowych. Tak więc w korkach stały tylko samochody ciężarowe. Zdania kierowców na temat blokady drogi były podzielone:
- Się panom nie podoba za bardzo protest? [pyt. reportera]
- Nie, nie chodzi o protest, tylko ja mam rozładunek zaraz.
- Coś próbują wskórać, może im się coś uda, może będą zmiany, zrobią może drogę. Nie wiadomo.
- Tylko pełne zrozumienie? Nie denerwuje pana, że musi pan tu stać i czekać?
- No co zrobić, w innych sytuacjach też trzeba stać. Są korki nieraz czy wypadek, człowiek przyzwyczajony do tego.
Organizatorzy protestu zapowiadają, że to nie koniec. Jak mówią, blokady zostaną zorganizowane w przyszłym roku i będą bardziej radykalne.




















































