Burmistrz Czerska Marek Jankowski chce sprawdzić okoliczności, w jakich zwycięzca konkursu na komendanta Straży Miejskiej stracił stanowisko w poprzednim miejscu pracy.
Przypomnijmy, że spośród trzech kandydatów komisja konkursowa wybrała Mariusza Wilczyńskiego - strażnika miejskiego z Malborka. Podczas rozmowy poruszony został temat utraty przez niego prawa jazdy w 2008 roku. Okazuje się jednak, że to nie jedyny fakt z przeszłości Wilczyńskiego, który rzuca cień na jego karierę. Jak dowiedziało się Radio Weekend, w 2012 roku został odwołany ze stanowiska zastępcy komendanta Straży Miejskiej w Malborku za naruszenie regulaminu pracy.
- Podczas konkursu temat ten nie został poruszony - przyznaje burmistrz Czerska Marek Jankowski:
- O sprawie związanej z jakimś naruszeniem dyscypliny nie było mowy i dlatego ja postaram się to jakby sprawdzić.
- Panie burmistrzu, co jeśli rzeczywiście się okaże, że pan Wilczyński stracił stanowisko? [pyt. reportera].
- To też zależy, na czym to przewinienie polegało. Musimy poczekać, aż się rzeczywiście dowiemy, co było przyczyną i dlaczego to jest nazwane naruszeniem dyscypliny czy regulaminu i z tego powodu degradacja, bo to w troszeczkę w innym świetle jakby przedstawia kandydata, ale to trzeba potwierdzić.
Czersk ma pecha do komendantów straży miejskiej. W lipcu Jarosław Szwil stracił stanowisko po tym, jak ścigał właściciela auta przewożonego na lawecie. Jego następca - również wybrany w konkursie - po czterech dniach zrezygnował z pracy. Teraz natomiast może się okazać, że wybrany przez komisję kolejny kandydat na komendanta ma w swojej karierze niezbyt chwalebne epizody.
















