- Na miejsce zadysponowano dwa ciężkie samochody - mówi Radiu Weekend rzecznik prasowy kościerskiej straży pożarnej Wiesław Kiedrowicz:
- Na pierwszym piętrze budynku gospodarczego znajdował się gołębnik, który był objęty płomieniami. Podano jeden prąd wody w natarciu do wewnątrz gołębnika, użyto aparatów do ochrony dróg oddechowych.
Wewnątrz gołębnika znajdowało się około 30 ptaków, których nie udało się uratować. Oprócz samego gołębnika, nadpalone zostały również ściany sąsiednich budynków. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru.















