Według ekspertów, Europa jest dobrze przygotowana do walki z tym wirusem, jednak przypadki zakażenia są praktycznie nieuniknione. Według medialnych przekazów, nawet największe szpitale zakaźne w kraju nie są odpowiednio przygotowane na przyjęcie chorego pacjenta. Jak więc poradzą sobie zwykłe szpitale z dala od wielkich aglomeracji? Mówi Radiu Weekend zastępca dyrektora do spraw medycznych Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach Maciej Polasik:
- Do szpitala przez konsultantów i przez lekarza wojewódzkiego przysłano, jakie procedury muszą być zastosowane u tych określonych grup pacjentów. Myśmy to lekarzom do wiadomości przesłali i to wszystko.
Maciej Polasik dodaje, że szpital jest też wyposażony w izolatkę, więc ewentualny pacjent z podejrzeniem zarażenia wirusem Ebola zostanie odizolowany, a następnie i tak musi trafić do szpitala zakaźnego.















