Okazało się, że oferty są dwa razy droższe, niż się spodziewano. W przetargu udział wzięły dwie firmy. Pierwsza zażądała ponad 4 milionów złotych. Druga - 3 milionów 700 tysiecy złotych:
I na dzień dzisiejszy są to kwoty, które w przeliczeniu na roczną opłatę za tę usługę są wyższe niż gmina miała zabezpieczone w budżecie. W związku z tym w tej chwili analizujemy te oferty, najpierw nastąpi analiza formalna.
Mówi Radiu Weekend dyrektor Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Andrzej Brunka. Urzędnicy gminny wyliczyli, że rocznie na odbiór śmieci powinno wystarczyć 695 tys. zł. Tymczasem niższa oferta, po rozbiciu na 3 lata, to rocznie milion 200 tysięcy złotych. Za kilka dni będzie decyzja, czy gmina dołoży brakujące pieniądze czy też unieważni przeatrg.















