Wycena jest potrzebna do sprzedaży pałacu, bo poniesione nakłady trzeba zwrócić dzierżawcy. A zdaniem firmy dokonującej wyceny, dotychczasowy dzierżawca zainwestował w remont pałacu milion 300 tysięcy złotych. On sam z taką wyceną się nie zgadza. Mówi Radiu Weekend Romuald Adamski:
- Poprzednia wycena była, że moje poniesione nakłady były dwukrotnie większe, jak teraz. Chciałbym tej grupie, która dokonywała teraz wyceny, dać tę kwotę 1,3 mln zł i pałac w takim stanie, w jakim ja go wziąłem i życzyłbym im dużo sukcesów, żeby za te 1,3 mln wyremontowali pałac, bo na pewno jeszcze dostaliby nagrodę od ministra.
Dzierżawca pałacu w Sypniewie nadal podtrzymuje chęć kupna obiektu. Decyzja o sprzedaży ma zapaść najpóźniej do końca października.















