Preferowane są osoby posiadające stopień naukowy i co najmniej 8-letni okres zatrudnienia. Czym miałby się zajmować asystent? Tłumaczy burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Mamy dwie wyższe uczelnie, są w Chojnicach ludzie, którzy parają się nauką, publikują, prowadzą prace naukowe, działalność naukową. Koordynowanie działalności naukowej na terenie Chojnic właśnie, współdziałanie z instytucjami, stowarzyszeniami w zakresie upowszechniania nauki i kultury, pozyskiwanie środków zewnętrznych na badania i inne inicjatywy naukowe, inicjowanie międzynarodowej współpracy naukowej.
Burmistrz dodaje, że pełnomocnik miałby też przygotować podstawy do stworzenia miejskiego programu stypendialnego dla osób naukowo uzdolnionych. Opozycja już zarzuca, że stanowisko asystenta do spraw rozwoju i współpracy naukowej jest w mieście niepotrzebne, a konkurs pisany jest pod konkretną osobę.
Nowy ratuszowy urzędnik będzie mógł liczyć na wynagrodzenie rzędu 3 tysięcy złotych brutto.















