Nikogo tam jednak nie było. Pod drzwiami izby przyjęć stała czarna podróżna torba. Mówi rzecznik policji w Tucholi Brygida Zimnoch.
W środku w torbie znajdował się noworodek, chłopiec. Dziecko zostało zbadane przez położną. Według jej relacji maluszek urodził się około dwie godziny wcześniej, był w stanie dobrym. Dziecko ubrane było w śpiochy koloru biało-niebieskiego w paski miało taką samą czapeczkę. Owinięte w szary koc.
Policja szuka matki dziecka, a także ewentualnych świadków. Funkcjonariusze liczą na to, że być może ktoś widział w nocy osobę z czarną podróżną torbą. To znacznie ułatwi poszukiwania, bo tucholski szpital nie jest monitorowany.
- Możliwe, że zgłosi się ktoś, kogo znajoma urodziła, ale nie ma dziecka - dodaje Brygida Zimnoch.


















