Firma Budopol najpierw odstąpiła od umowy i zeszła z placu budowy, a później ogłosiła upadłość. Zarówno powiat jak i szpital domagają się zwrotu pieniędzy za niewykonane usługi, jednak prawnicy Budopolu kwestionują prawidłowość inwentaryzacji budowy.
- O wyrok sądu jestem spokojny, gorzej będzie z egzekucją - mówi Radiu Weekend wicestarosta sępoleński Andrzej Chatłas:
- W sądzie jest tak, że oczywiście Budopol próbował kwestionować jedną i drugą wierzytelność, ale po pierwsze to się nie udało, po drugie myślę, że się nie uda na kolejnej rozprawie i jeszcze na kolejnej. Nawet gdyby, to pozostaje problem egzekucji tych wyroków.
Powiat sępoleński i szpitalna spółka swoje roszczenia wobec Budopolu oceniają łącznie na 3 i pół miliona złotych.















