Początek meczu zapowiadał się dla Chojniczanki nieźle - pierwszy gol mógł paść już w początkowych minutach spotkania. Niestety szczęście się odwróciło i po faulu Błażeja Radlera na Macieju Bębenku padła bramka z wspomnianego już rzutu karnego.
W drugiej połowie chojniczanie zaczęli odrabiać straty, jednak początkowo bez powodzenia. Kolejna szansa przeszła koło nosa w 76. minucie, kiedy na listę strzelców mogli wpisać się Marek Gancarczyk i Bartłomiej Niedziela. Pierwszy jednak trafił w poprzeczkę, a drugiemu zabrakło precyzji przy dobitce.
Wyrównanie było efektem faulu w polu karnym na Rafale Siemaszce. Piłkę w siatce umieścił Tomasz Mikołajczak, który po kilku minutach miał jeszcze jedną okazję do strzału, nie trafił jednak do bramki z zaledwie kilku metrów.
Po siedmiu kolejkach Chojniczanka zgromadziła 6 punktów. Kolejny mecz odbędzie się 13 września. MKS zagra na własnym boisku z GKS Tychy.
{XNS|b82b9ee7-9808-c75d-e761-61db1653f8e2,ac66e1cb-eb99-b8bd-d12e-e4226b357fa6|}















