Szczegóły w relacji naszego reportera:
Sprawa trafiła na wokandę z powództwa byłego szefa straży Jarosława Szwila. Stracił on pracę na początku lipca po tym, jak strażnicy wezwali właściciela auta przewożonego na lawecie do wskazania, kto prowadził lawetę. Kuriozalne postępowanie zostało nagłośnione przez media, także ogólnopolskie i burmistrz Czerska Marek Jankowski odwołał komendanta.
Jarosław Szwil przed Sądem Pracy będzie się dziś (04.09) domagał przywrócenia na stanowisko.















