Tymczasem jeszcze niedawno wicestarosta Andrzej Chatłas mówił, że powiat sępoleński jest bliżej programu naprawczego opracowanego przez RIO, niż uchwalenia budżetu na przyszły rok. Nowy skarbnik uspokaja i po dwóch miesiącach mówi, że wcale nie jest tak źle.
Zdaniem Władysława Rembelskiego, są dwa zagrożenia: niedoszacowanie oświaty w tym roku i planowana sprzedaż majątku w roku przyszłym:
- Jest zagrożenie w osiągnięciu prawidłowego współczynnika spłaty zadłużeń z tego względu, że ten plan wydatków nie został doszacowany na pół mln złotych. Jeżeli chodzi o przyszły rok, mogą być problemy z realizowaniem dochodów majątkowych, które były zaplanowane w Wieloletniej Prognozie Finansowej.
Wieloletnia Prognoza Finansowa przewiduje, że Zarząd Powiatu w przyszłym roku powinien znaleźć majątek do sprzedaży warty milion złotych.















