W 25. minucie prowadzenie Chojniczance dał Rafał Siemaszko, a tuż przed końcem pierwszej połowy, w 44. minucie wyrównał Grzegorz Piesio. Po przerwie bramki już nie padły:
Z dwóch rzeczy się cieszę, że zdobywamy punkt pierwszy punkt na własnym boisku i z postawy zespołu. Tutaj nie można nic im zarzucić. A z tego co się nie cieszę to, że nie wygraliśmy spotkania. Wiemy jaka nasza sytuacja jest w tabeli, liczyliśmy na zwycięstwo nie udało się. Przekazałem swoim zawodnikom, głowy do góry bo nie ma co robić tragedii. Nie gramy źle, natomiast piłka jest taka, że nie zawsze jest to cobyśmy chcieli wpadło, żeby wpadło do bramki.
Mówi trener Chojniczanki Mariusz Pawlak. Spotkane odbyło się na stadionie w Chojnicach przy ulicy Mickiewicza.
































































