Członkowie stowarzyszenia uważają, że Arseniusz Finster - tu cytat - "notorycznie nadużywa władzy w stosunku do osób pozbawianych prawa do prywatności i ochrony swych dóbr".
Chodzi dokładnie o wypowiedź burmistrza Finstera dotyczącą pozyskiwania przez niego numerów IP komputerów, z których pisane są nieprzychylne komentarze internetowe:
- Zawsze stosuję prostą metodę: w momencie, kiedy mam IP i mam adresata, dzwonię do niego i pytam, czy tak naprawdę o mnie sądzi.
Według Mariusza Brunki z PChS-u "takiego prawa nie ma żaden funkcjonariusz publiczny, zwłaszcza wtedy, gdy składa do organów ścigania wniosek podpisując się jako "burmistrz Chojnic". Natomiast każdy ma prawo do prywatności, w tym prawo do publikowania pod pseudonimem lub anonimowo".
Z sytuacji tej członkowie stowarzyszenia wyciągnęli jasny wniosek, który także zawarli w piśmie do prokuratury: w skrócie - burmistrz Finster nadużywa prawa, żeby jak to ujęli ´nielegalnie oddziaływać na osoby nastawione do niego opozycyjnie´.
Pismo do prokuratury zaprezentowane mediom przez PChS jest datowane na 19. sierpnia. Jak nas poinformował szef Prokuratury Rejonowej w Chojnicach Mirosław Orłowski, do dziś (21.08) takie doniesienie nie wpłynęło.
´Wierutnymi kłamstwami´ nazywa Arseniusz Finster zarzuty PChS-u.
- Wystąpiłem o dane tylko kilku osób - odpowiada opozycji burmistrz Chojnic:
- W odniesieniu do jednej, dobrze znanej w Chojnicach wystąpiłem z kilkoma powództwami sądowymi. Jeżeli chodzi o inne osoby, rozmawiałem z nimi i ich wyjaśnienia całkowicie mi wystarczyły. Jeżeli więc uzyskałem słowo "przepraszam" albo zrozumiałem, że ktoś ma po prostu taki styl wypowiadania się, że - tak jak w przypadku jednej z członkiń PChS-u, która występuje i internecie w czterech postaciach i sama z sobą rozmawia, to zastanawiam się nad sensem w ogóle przekazywania takiej sprawy do sądu.
Arseniusz Finster zapowiedział upublicznienie wszystkich swoich pism do prokuratury w sprawach ujawnienia numerów IP. "Nie jest to kilkadziesiąt, a góra 10 przypadków", zapewnia burmistrz Chojnic.
I dodaje, że jego zdaniem PChS wykorzystuje aparat państwowy do walki politycznej.















