- Zrezygnowaliśmy z hucznego otwarcia, bo tak naprawdę nie ma czego świętować - mówi starosta sępoleński Jarosław Tadych:
- Stwierdziliśmy, że nie ma co tak hucznie otwierać, ponieważ wiemy doskonale, ile tych problemów było. Już nie chcę wracać do sprawy Budopolu, ale taką decyzję wspólnie z wicestarostą i zarządem spółki podjęliśmy. Protokolarnie zostało to odebrane, rozliczone, firma ma zapłacone, a czekaliśmy do ubiegłego tygodnia, żeby były zakończone prace dodatkowe.
W sumie za tą niedokończoną rozbudowę powiat sępoleński zapłaci ponad 16 milionów złotych w ratach przez następne 12 lat.















