Mówi Radiu Weekend szefowa Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Kościerzynie Grażyna Greinke:
- Zerowy poziom chloru oznacza, że woda nie jest dezynfekowana, bo dezynfekcja to zabijanie wszelkiego rodzaju drobnoustrojów: E.coli, które są chorobotwórcze, clostridia - mówię na podstawie tego, co stwierdzaliśmy w latach ubiegłych. To są bakterie chorobotwórcze.
Bakterie mogą wywoływać dolegliwości układu pokarmowego oraz problemy skórne.
Sanepid zwrócił się do burmistrza miasta o interwencję w tej sprawie. Jak podkreślają inspektorzy tej instytucji, nie wystarczy informacja, że woda nie jest przeznaczona do spożywania, mycia rąk czy kąpieli.
Władze miasta odpowiadają, że nie ma potrzeby podjęcia innych działań, niż dotychczas. Ich zdaniem, brak chloru w wodzie to sporadyczny przypadek.
- Woda w fontannie jest chlorowana - Mówi Radiu Weekend wiceburmistrz Kościerzyny Ewa Aleksandrowicz:
- Mogło się zdarzyć, że któregoś dnia przedsiębiorstwo, które się opiekuje fontanną, tego chloru nie dało, natomiast moja informacja jest taka, że woda jest chlorowana i chlorowana będzie.
Jak dodaje Ewa Aleksandrowicz - przy fontannie znajduje się tablica informująca o zakazie spożywania wody z fontanny czy zażywania w niej kąpieli. Dlatego miasto nie ponosi odpowiedzialności za niestosowanie się do tego regulaminu.















