Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Weekend, zrobił to, ponieważ ci nie chcieli go zaprosić na grilla.
W odwecie napastnik najpierw wezwał patrol policji, któremu poskarżył się, że jego sąsiedzi głośno się zachowują i zakłócają ciszę nocną. Policjanci szybko zakończyli interwencję, gdyż uznali, że biesiadujący zachowują się cicho. Kiedy już odchodzili z posesji, usłyszeli nagle wołanie o pomoc:
Policjanci po zakończonej interwencji odjechali kilkaset metrów sporządzali dokumentację z interwencji. Wtedy też usłyszeli krzyki kobiety, która wzywała pomocy. Kobieta krzyczała, że jej dwóm znajomym zostały podcięte gardła. Policjanci natychmiast udali się we wskazane miejsce. Zatrzymali napastnika, a następnie przystąpili do udzielania pierwszej pomocy pokrzywdzonym. Napastnik został zatrzymany, został przewieziony do policyjnego aresztu. Policjanci na miejscu wykonywali czynność w kierunku usiłowania zabójstwa.
Relacjonuje Michał Gawroński, rzecznik prasowy bytowskiej policji.
Prokurator jeszcze dziś podejmie decyzję, jaki zarzut zostanie postawiony nożownikowi.















