Rodziny, które straciły dach nad głową w nocnym pożarze kamienicy przy ul. Podgórnej w Chojnicach, zamieszkają w lokalach przygotowanych przez miasto.
- Dotyczy to 10 rodzin - zapowiada burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Plan działania nasz jest następujący: mamy kilka mieszkań socjalnych, które trzeba odświeżyć, wyremontować, będę prosił o współpracę pana starostę, aby te rodziny mogły zamieszkać w bursie. Jeśli nie bursa, to będziemy szukać innych rozwiązań. Nie chcemy po prostu wprowadzać rodzin do mieszkań nie przygotowanych, a to przygotowanie będzie wymagało czasu.
Dwie najliczniejsze rodziny z kamienicy zostaną umieszczone w hostelu. Spalony budynek najprawdopodobniej czeka decyzja o rozbiórce.
Dramatyczne zgłoszenie o pożarze chojnicka straż pożarna otrzymała około 2:40 w nocy - relacjonuje Radiu WeekendFM kapitan Marcin Wróblewski z Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach:
- Po dojeździe pierwszych zastępów na miejsce na szybko ewakuowano 5 osób z budynku za pomocą drabin. Kilkanaście osób samodzielnie opuściło budynek wcześniej i przystąpiono do akcji gaśniczej. Z uwagi na to, że w budynku na drugim piętrze, bo tam się paliło, panowała bardzo wysoka temperatura, dowódca akcji zdecydował o podawaniu prądu wody z zewnątrz, z podnośnika.
Na razie nie są znane przyczyny pożaru. Działania straży pożarnej trwały do wczesnych godzin porannych. Brały w nich udział strażacy z Chojnic, Charzyków, Ogorzelin i Człuchowa. Zamknięte dla ruchu były ulice Podgórna i Pocztowa.
Jak dowiedziało się Radio Weekend, spalona kamienica nie nadaje się już do zamieszkania.


























