Przypomnijmy, w ubiegłym roku patrol bytowskiej policji nie mógł sobie poradzić z kierowcą zatrzymanym za przekroczenie prędkości. Na nagraniu należącym do syna zatrzymanego widać, jak policjant wraz z policjantką próbują obezwładnić mężczyznę, który nie reaguje na ich wezwania. Następnie do kierowcy dołącza jego żona, która w ostateczności zostaje potraktowana przez mundurowych gazem.
W trakcie poniedziałkowego (07.07) posiedzenia sąd nie dopatrzył się jednak złamania prawa przez policjantkę, bo ta wcześniej wzywała kobietę do odejścia, a użycie gazu było zdaniem sądu zasadne - mówi sędzia Włodzimierz Uchmanowicz:
- Autor zażalenia wyprowadził tezę, że użycie środka przymusu bezpośredniego w postaci ręcznego miotacza substancji obezwładniającej było nieadekwatne do stopnia zaistniałego zagrożenia. Sąd w niniejszej sprawie nie podziela powyższych wywodów, choć oparte są na treści obiektywnego dowodu, jakim jest powołane nagranie wideo, o tyle materiał ten przedstawiony został w złożonym zażaleniu w sposób selektywny, a nawet wybiórczy.
Zdaniem bytowskiego sądu po dokładnej analizie filmu widać, że kobieta nie chce wytrzeć mężowi oblanej gazem twarzy i ma zamiar wpłynąć na zaniechanie interwencji przez policjantów. Postanowienie sądu o uchyleniu postępowania jest prawomocne i nie podlega odwołaniu.
















