Stowarzyszenie uważa, że kontrola jest konieczna, bo burmistrz nie zamierza się podporządkować opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej w sprawie miejskiej dotacji dla niepublicznych przedszkoli w Chojnicach.
Jest ona miażdżąca a wobec wcześniejszych, no takich bardzo buńczucznych, by nie powiedzieć bezczelnych wypowiedzi pana burmistrza, który czuł się mocno w prawie. A także wobec tego, że w sposób zupełnie niedopuszczalny upiera się przy własnych decyzjach, które są ewidentnie niezgodne z prawem i ewidentnie szkodzą miastu.
Mówi Mariusz Brunka z PChS-u. Zdaniem stowarzyszenia, działania burmistrza szkodzą miastu. - Od kilku lat jesteśmy świadkami uporu burmistrza Finstera, ukierunkowanego na krzywdzenie branży usług przedszkolnych w imię obrony własnego wizerunku politycznego - argumentuje PChS we wniosku do rady.
Stowarzyszenie niepokoi się też o przyszłe stosunki miasta z RIO, wobec nieprzejednanego stanowiska burmistrza.















