Do pierwszego przetargu nikt nie stanął, a w drugim najniższa oferta była wyższa od kosztorysu o 1 milion 200 tysięcy złotych. Do trzeciego przetargu stanęły dwie firmy i sytuacja znów się powtórzyła - tym razem najniższa oferta była większa o milion.
´Na razie nie wiemy co zrobić - mówi starosta sępoleński Jarosław Tadych.
Teraz pytanie jest takie, czy my znajdziemy wspólnie z gminą milion złotych. Nie znam stanowiska gminy Sępólno. Natomiast jeśli chodzi o nas, to możemy zrezygnować powiedzmy z pewnych innych zadań które są przewidziane w budżecie Zarządu Dróg mam tu na myślę drogę do Lipki, drogę do Zabartowa. Może wyskrobalibyśmy 400 tysięcy, ale wtedy już nic nie zrobimy.
Żeby półtora miliona złotych dotacji nie przepadło, obydwie ulice musza zostać wyremontowane do końca listopada.















